Aktualności

Za nami niesamowita lekcja historii...
24.05.2024
za-nami-niesamowita-lekcja-historii

A wszystko to za sprawą uczennicy klasy 8a Blanki Szudarek-finalistki Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego W kręgu poezji i prozy lagrowej więźniarek KL Ravensbruck, która wraz z nagrodzonymi uczniami ze szkół z całej Polski dotarła 24 maja do celu tej recytatorskiej przygody, czyli do Ravensbruck. Już pierwszego dnia pobytu w tym miejscu szokiem był dla nas fakt, że śpimy w domach, które budowały polskie więźniarki. Szybko przekonaliśmy się też, że znajdujemy się w niezwykle urokliwej przyrodniczo okolicy, nocowaliśmy bowiem tuż obok pięknego jeziora Schwedt. To jezioro , jak się później okazało, skrywa tragiczną tajemnicę. Znajdują się w nim prochy pomordowanych bestialsko kobiet. Podczas pierwszego spotkania przy Tottengangu (miejsce straceń- szczelina między budynkami) dowiedzieliśmy się ,że więzione za murem kobiety nigdy owego jeziora nie widziały…Tego dnia szczególnie wzruszająco wybrzmiał zaśpiewany przez nas Mazurek Dąbrowskiego. Przejmująco wybrzmiewały też każdego dnia recytowane przez uczestników fragmenty prozy czy wiersze odnoszące się do miejsca lub sytuacji, o której była mowa. Bywało, że głos uwiązł w gardle i dalej nie dało się wypowiedzieć ani jednego słowa…I wcale nie dlatego, że zawiodła pamięć… W obozie koncentracyjnym w Ravensbruck w latach 1939-1945 więziono 40.000 polskich kobiet, dziewcząt i dzieci.200 osób rozstrzelano.74 operowano doświadczalnie. Kilka tysięcy zmarło z wycieńczenia lub zostało zagazowanych. Wyzwolenia doczekało 8000.To dla nich, dla Dziewczyn z Ravensbruck , tam dotarliśmy i chodziliśmy po ich śladach .Naszymi przewodnikami po Muzeum Miejsca Pamięci i Przestrogi w Ravensbruck byli: Maria Lorens -córką więzionej Katarzyny Matei ,pan Michał Neumann-syn więzionej Marii Hiszpańskiej -Neumann (znanej artystki zajmującej się grafiką i malarstwem) , pani Ewelina Małachowska (IPN Katowice),a także pracownicy IPN-u Wrocław, Rzeszów, Białystok. Każdego dnia o godzinie 7.00 gromadziliśmy się przy Tottengangu na polowej mszy świętej odprawianej w intencji pomordowanych przez niemieckich oprawców więźniarek z Ravensbruck, a następnie rozpoczynaliśmy zwiedzanie .

W sobotę wyruszyliśmy do Berlina, by odwiedzić miejsca pamięci ofiar terroru hitlerowskich Niemiec. Naszym przewodnikiem był Paweł Woźniak, Polak mieszkający na co dzień w Berlinie, wielki pasjonat historii i odkrywca zapomnianych śladów naszych bohaterów. Pierwszy obiekt, który znalazł się na naszej edukacyjnej mapie to Muzeum Więzienie Plötzensee. W tym miejscu zostało straconych wielu Polaków działających w strukturach polskiego wywiadu i Armii Krajowej. W tym więzieniu wyroki śmierci wykonany na blisko trzech tysiącach więźniów z dwudziestu krajów, wśród nich około 250 Polaków ścięto toporem lub gilotyną. W centrum Berlina jednym z obowiązkowych punktów naszej wędrówki był Pomnik Pomordowanych Żydów Europy, później Brama Brandenburska, Reichstag ,Bundestag, Muzeum Topografii Terroru. Przy dawnej siedzibie gestapo dotknąć mogliśmy fragmentu Muru Berlińskiego – ideologicznego symbolu dzielącego Niemcy w czasie zimnej wojny. Dodajmy, że miasto tego dnia tętniło przygotowaniami do EURO 2024,co było widać na każdym kroku. Po powrocie z Berlina zatrzymaliśmy się w Furstenbergu, na cmentarzu komunalnym. Tu zapaliliśmy znicze na grobie polskich więźniarek rozstrzelanych w Ravensbruck w 1942 r. Ich prochy zostały tutaj zidentyfikowane w 2019 r., a uroczysty pogrzeb odbył się w 2022 r. Odwiedziliśmy także grób Marka Rzewuskiego, polskiego chłopca urodzonego w obozie w grudniu 1944 r., którego mama po powstaniu warszawskim trafiła do Ravensbruck. Marek zmarł w kwietniu 1945 r. podczas ewakuacji obozu, a jego mamie udało się godnie pochować chłopca na cmentarzu w Furstenbergu, co w tamtym czasie było wręcz niemożliwe. Grób Marka został odnaleziony przez Pawła Woźniaka kilka lat temu i do dzisiaj jest pod jego opieką. To symboliczne miejsce upamiętniające wszystkie dzieci urodzone w obozie, te, którym nie udało się przeżyć. Najważniejszym dniem wyjazdu była jednak niedziela, gdy młodzież mogła przejść przez teren Muzeum Pamięci i Przestrogi w Ravensbruck, w którym zwiedzała domy strażniczek obozowych oraz komendanta. W budynku Komendantury zapoznaliśmy się z wystawą przedstawiającą historię obozu oraz z eksponatami związanymi z kobietami tam więzionymi. Pod przewodnictwem Eweliny Małachowskiej, Marii Lorens i Michała Neumanna poznaliśmy  historię powstawania i rozmieszczenia obozowych zabudowań oraz warunków towarzyszących więźniarkom obozu, jakimi była kwarantanna, działania konspiracyjne, wielogodzinne apele, praca m.in. w przyobozowych szwalniach. Zgłębiliśmy także temat pseudomedycznych eksperymentów przeprowadzanych na młodych więźniarkach. Polegały one na celowym rozcinaniu nóg młodych dziewczyn i zakażaniu ich poprzez wkładanie szkła, torfu, drzazg, a następnie zaszywaniu i podawaniu leków. Te „eksperymenty” miały pomóc w ratowaniu żołnierzy niemieckich na froncie. Takich okrucieństw dopuszczali się lekarze, którzy składali wcześniej przysięgę Hipokratesa…Z kolei w  budynku krematorium na własne oczy mogliśmy zobaczyć machinę śmierci.

Wzdłuż Ściany Narodów, zbiorową mogiłę, w której znajdują się szczątki więźniarek, upamiętnia Ravensbrucka Róża Zmartwychwstania. Finalnym punktem był Pomnik Niosącej ,gdzie również zapalony został znicz w hołdzie zamordowanych tam ofiar.

Każdy dzień kończył się spotkaniem uczestników i opiekunów pod Tottengangiem i wspólną modlitwą za dusze zamordowanych tam kobiet. Zaraz potem był wyjątkowy czas wieczornicy muzycznej, o który to zadbał pan Marek Gadowicz (IPN Wrocław) , akompaniując nam na gitarze. Wieczorami wspólnie śpiewaliśmy pieśni patriotyczne, harcerskie, pojawiły się nawet piosenki turystyczne.

Ten wyjazd to coś więcej niż wycieczka. To pielgrzymka do miejsc ważnych historycznie, z której każdy wyniósł coś dla siebie. To spotkanie z ludźmi, którzy mają pasję opowiadania o historii w sposób piękny i przystępny. I choć temat był trudny i przejmujący , to towarzyszyła nam atmosfera pełna życia , radości i młodości. Pani Maria Lorens podsumowała te chwile, mówiąc że symbolicznie tworzą one most łączący pokolenia więźniarek z młodym pokoleniem Polaków.

Serdecznie DZIĘKUJEMY Instytutowi Pamięci Narodowej w Katowicach za tak wartościową podróż w czasie.

Anna Bednarek


ODWIEDŹ RÓWNIEŻ

motto

„Każda ścieżka, nawet najniepozorniejsza,
wyprowadza na szeroki świat.”
Antoni Fiedler do syna Arkadego
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. OK, rozumiem