
„Z wizytą w Soplicowie…”
Śród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju,
Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju,
Stał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;
Świeciły się z daleka pobielane ściany,
Tym bielsze, że odbite od ciemnej zieleni
Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni.
Dom mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi,
I stodołę miał wielką, i przy niej trzy stogi
Użątku, co pod strzechą zmieścić się nie może;
Widać, że okolica obfita we zboże (…).
Brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza,
Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.
Dzieło Mickiewicza wciąż żywe, skoro skłoniło naszych
ósmoklasistów do popisu kreatywności. Opis dworku soplicowskiego zainspirował
Blankę Szudarek do stworzenia makiety. Ta praca to prawdziwy majstersztyk.
Każdy detal jest tu pieczołowicie obmyślony, starannie wykonany i cierpliwie
posklejany. Blanka doskonale orientuje się w fabule epopei, co udowodniła
omawiając swoje, jakże artystyczne, pudełko lekturowe. Znajomością „Pana
Tadeusza” może popisać się również Ignacy Radke, który czytając książkę , jednocześnie
tworzył nietuzinkową wizję .Do tej pory nikt bowiem nie wpadł na to, by pokazać
pudełko lekturowe jako …półkę z książkami. Dwunastoma księgami-mówiąc
precyzyjniej. Cierpliwość , estetyka wykonania i forma 3D-wszystko to u
Ignacego zachwyca. Wśród zgromadzonych rekwizytów zaskoczyła nas chyba
najbardziej szata księdza Robaka oraz
wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej .Na uwagę zasługuje również praca Olgi
Kelm- wizualne połączenie dóbr Sopliców i Horeszków. Tradycyjnie pudełko zaprezentował również Mateusz
Chmielewski. Tu przemówiła do nas prostota. Skojarzenie główki kapusty z księgą
IV rozbawiło nas niezmiernie. Nieco humorystyczne było ujęcie Kacpra Brąberka.
Kacprowi z kolei spodobał się najbardziej opis zajazdu na Soplicowo i
polowanie, co widać w zebranych
przedmiotach. Za to osoba księdza Robaka najbardziej zainteresowała
Alana Helwicha, gdyż omawiając(pięknie -dodajmy!) swoje pudełko, wystąpił odważnie w obronie bohatera.
Uczniowie klasy 8a , opracowując „Pana Tadeusza”,
niewątpliwie stanęli na wysokości zadania. Cieszy fakt, że z każdą kolejną
omawianą księgą przestali spoglądać na tę książkę jako na nudną, obowiązkową lekturę, a dostrzegli coś
więcej…opowieść o skomplikowanym ,
dorosłym życiu, na którego progu właśnie
stoją.
Anna Bednarek